— Joan? Joan, wszystko w porządku?
Widząc, jak Joan nagle zesztywniała, serce Dustina wypełniło się goryczą.
— Joan, samolot zaraz odlatuje. Czas wchodzić na pokład — przypomniał jej Dustin.
Joan oprzytomniała. — Nie... nie! Dustin, Larry ma kłopoty. Muszę się z nim zobaczyć! Muszę!
— A co ze mną? Nie chcesz lecieć ze mną do Kraju A? — Dustin prosił rozpaczliwie.
— Przepraszam cię, Dustin. Ale nie






