Bojąc się dopuścić do siebie czarne myśli, Joan poczuła, że zaczyna jej się kręcić w głowie.
— Nic mu nie jest. Ma tylko kilka powierzchownych obrażeń i lekkie wstrząśnienie mózgu — dokończył powoli lekarz.
Co?
Joan zamarła. Wszystko w porządku? Więc o co chodziło z tym westchnieniem?
Była tak wściekła, że niemal zaklęła. Syknęła poirytowana:
— To dlaczego pan tak wzdychał?
— Jemu nic nie jest, a






