— Hm! Nie pozwolę ci się pocałować. A co, jeśli ktoś nas zobaczy?
— W takim razie pocałuję cię, gdy będziemy w domu.
— Nie, nadal nie wolno ci tego robić!
— W domu nie przestanę cię całować. Właściwie mam wobec ciebie znacznie więcej planów — zauważył Larry z filuternym uśmiechem.
— Ty zboczeńcu...
Gdy oboje wsiedli do samochodu, ich głosy ucichły.
Pod wpływem namów Larry'ego, Joan w końcu zgodził






