Choć Joan mogła poczuć się tym dotknięta, Larry musiał wyjawić jej prawdę, aby zapobiec ponownemu zranieniu.
Po usłyszeniu jego słów Joan pogrążyła się w milczeniu.
Nawet jeśli nie chciała w to wierzyć, fakty mówiły same za siebie.
Zdała sobie sprawę, że przyjaźń, którą tak ceniła, została łatwo odrzucona w obliczu konfliktu interesów. Nie mogła powstrzymać się od pełnego samokrytycyzmu uśmieszku






