Violet
Spacer przez las okazał się łatwiejszy, niż się spodziewałam.
Słońce przebijało się przez korony drzew przed nami, powoli chyląc się ku zachodowi, i nie było tu tak ciemno jak podczas kilku ostatnich wypraw. Gdyby nie to wszystko, co się działo, powiedziałabym nawet, że spacer był kojący.
Niestety nie potrafiłam uciszyć własnych myśli. Nie udawało mi się to, odkąd obudziłam się z koszmaru,






