Seraphina
Kiedy dotarliśmy do rezydencji Sterlingów, widok, który zastaliśmy, sprawił, że serce boleśnie ścisnęło mi się w piersi. Przed budynkiem zaparkowanych było kilka radiowozów, a Roland stał w salonie otoczony przez funkcjonariuszy. Sytuacja była napięta, obie strony najwyraźniej prowadziły jakieś negocjacje.
"Jak wygląda teraz sytuacja?" podeszłam pośpiesznie do dowodzącego oficera.
"Panno






