Seraphina
Powoli obudziłam się w miękkim łóżku, a światło słoneczne przenikało przez zasłony prosto na moją twarz. Zeszłonocne namiętne spotkanie z Declanem w świetle pełni księżyca wciąż mrowiło w moim ciele, dając mi satysfakcję, jakiej nigdy wcześniej nie doświadczyłam.
Rozglądając się wokół, zdałam sobie sprawę, że jestem z powrotem w swojej sypialni w willi na wyspie, ubrana w czystą piżamę.






