Z perspektywy Theo
Wszedłem do naszego pokoju akurat w momencie, gdy Xavier wychodził z garderoby. Dosłownie do niego podbiegłem i wskoczyłem w jego ramiona, wtulając twarz w jego szyję.
Jego ręce natychmiast mnie oplotły, po czym złożył pocałunek z boku mojej twarzy.
"Co się stało, kochanie?"
Powiedział, delikatnie głaszcząc mnie po plecach.
"Wiem, że mówiłeś, że nie muszę ci dziękować, ale dzięk






