Harper
Gdy większość pracy była już skończona, lekko otarłam dłonie o fartuch, patrząc na to, co zostało.
– Hmm – powiedziałam, kiwając lekko głową, gdy mój wzrok spoczął na cebulach. – Zostawiłam najgorsze na koniec.
Maddox zerknął na cebule. – Ja to zrobię.
Uniosłam brwi ze zdziwieniem. – Naprawdę?
Wzruszył niedbale ramionami, już sięgając po nóż.
Moje usta wygięły się w uśmiechu, gdy odsunęłam






