Harper
Weszłam do foyer tuż za moim ojcem, a światło było tak jasne, że najpierw spojrzałam w górę i ujrzałam kryształowy żyrandol zwisający z sufitu kilka pięter nad nami.
Choć nigdy wcześniej nie widziałam takiego żyrandola, ledwo miałam czas go podziwiać, ponieważ zauważyłam kobietę stojącą na jednym z ramion podwójnych schodów, które wyginały się łukiem ku górze. Nie była nawet odwrócona w nas






