Steven patrzył, jak sylwetka Jonathana znika z gabinetu. Dopiero wtedy w końcu rozluźnił drżące pięści i podszedł do okna. Otworzył je, pozwalając, by chłodna bryza owiała jego twarz i rozproszyła napięcie skłębione w ciele.
Kiedy Jonathan odnalazł Anneliese, wciąż była w saloniku, rozmawiając z Wendy.
Dotarł do drzwi, a jego kroki tłumił gruby dywan, więc obie kobiety w środku pozostały nieświado






