Steven lekko zmarszczył brwi, sięgając do kieszeni. Wyciągnął chusteczkę i rzucił nią prosto w pierś Jonathana. – Wytrzyj twarz – mruknął.
Jonathan złapał chusteczkę, wytarł kącik ust i odparł gładko: – Dzięki, bracie.
Słysząc tę nagłą zmianę formy zwrotu, Steven poczuł, że jeszcze trudniej mu zignorować irytację i zduszoną frustrację w sercu.
Jeśli Anneliese naprawdę była jego siostrą, nie miała






