Alexander
Opuściliśmy gabinet Omara, idąc kolejnymi korytarzami ozdobionymi kosztownymi dziełami sztuki i kunsztowną kaligrafią. Ściany zdawały się być wyłożone oryginałami uznanych artystów z Bliskiego Wschodu.
Khalid zaprowadził nas piętro niżej, gdzie atmosfera zmieniła się z luksusu godnego zarządu w operacyjną wydajność.
– To nasze centrum zarządzania – wyjaśnił Khalid, wskazując gestem ogrom






