ROWAN
Było nas zaledwie pięcioro – Kael, Roderick, Lenora, Diana i ja. Staliśmy w samym centrum obszaru, który wspólnie nazwaliśmy Pograniczem.
Przybyliśmy o świcie. W momencie, gdy minęliśmy znak „NIEBEZPIECZEŃSTWO! NIE PRZEKRACZAĆ!” na granicy, tuż obok pięciu martwych, gnijących ciał wiszących na pętlach, natychmiast poczułem na sobie czyjś wzrok.
Zasłaniając nos, zachowałem czujność. Mój wzrok






