Punkt widzenia Bronksa
Patrzę, jak Kas idzie do sypialni, ale jej nie zatrzymuję. Rozumiem, że jest zdenerwowana. Potrzebuje czasu w samotności, by przemyśleć to wszystko, zanim wejdę i spróbuję porozmawiać z nią o całej tej sytuacji. Nie umiem stwierdzić, czy zdenerwowali ją plotkami o tym, że może być w ciąży, czy to moja reakcja na Dionizosa kładącego na niej te swoje brudne łapska uderzyła ją






