Wysyłam do środka sześć wilczyc jedna po drugiej, by rozproszyły się po rezydencji stada. Im bardziej członkowie stada będą zdezorientowani widokiem sobowtórów Lex, tym lepiej.
„Leticia, żadnych przemian. Żadnej magii” – ostrzegam, zanim wchodzi do środka.
„Tak, tak. Już mi to mówiłaś” – jej wilczyca przechyla z ciekawością łeb, patrząc na Lex, po czym wskakuje do wnętrza rezydencji.
„W porządku,






