Rozmawiamy z Delilah i Jamesem jeszcze przez około piętnaście minut, po czym się z nimi żegnamy.
Wychodząc ze skrzydła szpitalnego, spotykamy lekarza.
— Luno! Tak się cieszę, że cię widzę! Zakładam, że czujesz się już lepiej? — pyta radośnie.
— Tak, panie doktorze. Czuję się już bardziej jak ja. Dziękuję, że pan pyta — odpowiadam z wdzięcznością. — Poza tym, właśnie odwiedziliśmy Jamesa. Trochę mu






