Uśmiecham się ciepło, gdy przyjaciółka mnie zauważa.
– Delilah, dlaczego tu jesteś? Gdzie jest Bronx? – pytam, ziewając i potężnie się przeciągając.
Ona również ziewa, przeciągając swoje długie, smukłe ramiona, po czym odgarnia z oczu jasnobrązowe włosy. Jej francuski akcent jest silniejszy niż zwykle tuż po przebudzeniu: – Jest na dole ze wszystkimi, dopinają umowę z Santoro. Och, z wyjątkiem Mus






