Lenora pędzi za mną z Codi w ramionach. — Kas, poczekaj. Zaczekaj chwilę.
— O co chodzi, Lenora? — zatrzymuję się i krzyżuję ręce na piersi z westchnieniem.
— Co się z tobą ostatnio dzieje, Siostrzyczko? Od tygodni nie jesteś sobą. Martwię się o ciebie — patrzy na mnie z półuśmiechem.
— Kofam cię, cio Ka — mówi słodko Codi z ramion Lenory.
Uśmiecham się do Codi i wyciągam palce, żeby mogła je chwy






