Popołudniem spotykamy się z menedżerami piekarni. Upewniamy się, że rozumieją wszystkie swoje obowiązki, przekazujemy awaryjne dane kontaktowe i utwierdzamy ich w przekonaniu, że w pełni im ufamy. Po raz pierwszy obu nas nie będzie tu naraz, więc robimy, co w naszej mocy, by ukryć zdenerwowanie i obdarzyć ich maksymalnym wsparciem. Przez kilka godzin pomagamy w przygotowaniu suchych składników, że






