POV Kaidana
Moje oczy otworzyły się powoli, a nade mną zawirował niewyraźny obraz jasnego sufitu. Przez chwilę nie wiedziałem, gdzie jestem. Powietrze w piersi wydawało się gęste, każdy oddech był ciężki, jakbym zbyt długo przebywał pod wodą.
Leżałem tak po prostu, gapiąc się w próżnię, podczas gdy krawędzie pokoju rozmywały się i płynęły. Język miałem gruby, gardło suche, a każdy mięsień bolał mn






