Perspektywa Cassidy
Właśnie wzięłam kąpiel i byłam w połowie wciągania koszuli na wilgotną skórę, z mokrymi włosami wciąż przyklejonymi do ramion, kiedy drzwi skrzypnęły, otwierając się bez ostrzeżenia.
– Cassidy...
Głos Kellana nagle się urwał. Jego oczy rozszerzyły się na ułamek sekundy, po czym odwrócił gwałtownie głowę. Drzwi zatrzasnęły się z powrotem z siłą, która wstrząsnęła futryną.
Zamarł






