Perspektywa Cassidy
Od tamtej rozmowy z Kellanem minęły dwa dni, a ja ani razu nie wyszłam z pokoju. Nawet tego nie chciałam. Za każdym razem, gdy zamykałam oczy, za każdym razem, gdy próbowałam wziąć oddech, wspomnienia wracały.
Ich ciężar. Sposób, w jaki na mnie naciskały, aż czułam, że moja klatka piersiowa zaraz pęknie. Widziałam twarz Xayry, jej uśmiech, jej śmiech. A potem widziałam ją złama






