Punkt widzenia Cassidy
To było tak, jakby coś zostało ze mnie żywcem wyrwane, pozostawiając moją pierś wydrążoną do pustki, wyczyszczoną w sposób, który sprawiał, że każdy oddech wydawał się niewłaściwy.
Przez te wszystkie dni przyzwyczaiłam się do więzi z książętami, która nuciła w tle – stałego przypomnienia, że nie jestem sama, nawet gdy tak się czułam. Teraz to zniknęło.
Teraz panowała tylko c






