POV Cassidy
Sala konferencyjna opustoszała, aż zostaliśmy w niej tylko we dwoje. Przez chwilę po prostu tam siedziałam, obserwując go, patrząc na to, jak prostują się jego ramiona po spotkaniu i jak łagodnieje jego twarz, gdy myśli, że nikt nie patrzy.
— Dziękuję — powiedziałam w końcu. — Za to, że zgodziłeś się spróbować innego sposobu. Za to, że mnie wysłuchałeś.
Spojrzenie Kellana odnalazło moj






