Pomieszczenie było małe, oświetlone pojedynczą pochodnią, która rzucała na twarze mężczyzn twarde cienie. Huxley stał u szczytu stołu, otoczony jedynie przez dwóch innych mężczyzn o twarzach ściągniętych gniewem. Powietrze między nimi smakowało niecierpliwością.
Huxley zebrał mężczyzn sprzeciwiających się propozycji Cassidy, zwołując ich do tajnej sali pod osłoną nocy.
Pokój nie wchodził w grę. Ni






