Punkt widzenia Cassidy
W pokoju było cicho, słychać było jedynie słaby dźwięk oddechu Kellana. Leżał wyciągnięty na łóżku, z opatrzonymi ranami, blady, ale spokojniejszy niż wcześniej. Siedziałam na krawędzi materaca, uważnie go obserwując.
„Jak się czujesz?” – zapytałam cicho, nie chcąc zakłócać tej odrobiny spokoju, którą miał.
Lekko odwrócił głowę, a jego usta wygięły się w słabym uśmiechu. „Le






