KAELITH.
Patrzę na przemian na ojca i syna, zszokowana słowami Varkasa. Jasne, pomiędzy Wynnari a Marcello dało się wyczuć pewne napięcie, ale przy tym wszystkim, co się działo, nigdy nie zwracałam na to zbytniej uwagi.
Ramiona Varkasa są mocno owinięte wokół mnie, więc też nie mogę się ruszyć. Uwięziona pomiędzy ich intensywnym wpatrywaniem się w siebie. Marcello marszczy brwi, a na jego twarzy






