KAELITH.
Ponad rok później…
— Phyr! Chodź tutaj, no chodź! — mówi Corvax, wyciągając ramiona do piętnastomiesięcznej Pyry.
Mała chichocze i drepcze w jego stronę. Chodzi już od około czterech miesięcy i jest z niej niezła mała dama. Jej ciemne włosy lśnią w słońcu. Może nie są tak czarne jak moje, ale równie lśniące i proste. Jeśli zaś chodzi o oczy, są mieszanką moich i Varkasa — nie tak jasne






