VARKAS.
– Ile jeszcze, tatusiu? – pyta Corvax, wpatrując się w okno samochodu.
Zerknąłem na niego w lusterku; siedział przypięty pasami za fotelem Kaelith. Miał skrzyżowane ramiona i obserwował mknące za szybą krajobrazy.
– Już niedługo. Zaraz będziemy na miejscu – odpowiedziałem.
Pyra była zapięta w foteliku za mną i, szczerze mówiąc, przespała całą drogę, choć oboje z Kaelith spodziewaliśmy się,






