*Czy próbuje zaimponować Levantowi? Nie, to niemożliwe!*
Serce Susan przepełniało szczęście, gdy opierała się o pierś Evana. *Kocham to uczucie. Powinno należeć tylko do mnie.*
– Evan, dobrze ci poszło – mruknęła cicho.
Po jej słowach dyskomfort Evana nasilił się. Odepchnął ją od siebie. – Kontynuujcie zdjęcia – powiedział zimnym tonem. W jego ochrypłym głosie nie było cienia emocji.
*Już się wyco






