Słysząc słowa premiera Welcha, Cień 1 klepnęła się w udo i zaśmiała kpiąco. – Przykro mi, panie Welch.
Zanim tu przyszła, zdążyła już zażyć antidotum. Dlatego też, gdy wcześniej poczuła znajomy zapach, nie zastanawiała się ani chwili. Z tego samego powodu zapomniała przypomnieć mu, by wstrzymał oddech.
– Czy to jakaś twoja sztuczka? – Premier Welch wykrzywił wargi z pogardą, a jego uśmiech stawał






