Wzięła głęboki oddech. Przekonawszy samą siebie, że to najlepsze wyjście, skrzywiła się i sięgnęła do kieszeni mężczyzny.
Pod materiałem jego spodni czuła silne, napięte mięśnie. Wyraźnie dbał o swoje ciało — nic dziwnego, że przetrwał zabójcze działanie neurotoksyny.
W międzyczasie, gdy mężczyzna poczuł dłoń myszkującą w jego kieszeniach, zaniepokoił się i gwałtownie otworzył oczy. W jego skołowa






