Słysząc to, Emily spojrzała na obiekty doświadczalne w żelaznej klatce, po czym z trudem przełknęła ślinę i zapytała: „Czy na pewno to antidotum mi nie zaszkodzi?”
„Oczywiście!” Prezydent zmrużył oczy, patrząc na nią. „Jesteś kimś, kto potrafi doprowadzić J’Adore do rozpaczy, więc nie pozwolę, by stała ci się krzywda.”
Emily lekko uniosła głowę, a w jej sercu pojawił się dreszcz zbliżającej się ze






