W ciągu zaledwie trzydziestu sekund twarz Jonathana stopniowo przybrała sinofioletowy odcień, jego ciało zaczęło gwałtownie drżeć, zęby głośno szczękały, a on sam był zlany zimnym potem. Oczywiste było, że znosi niewyobrażalny ból.
Brwi Emmanuela zmarszczyły się, gdy próbował ustalić, co się dzieje.
Już wcześniej tego dnia zauważył, że był śledzony; powinien był zgubić ogon. Czy to otrucie było wy






