Emmanuel przemówił z nutą troski w głosie.
Był silny i odznaczał się wytrzymałością, by znieść wiele, ale jego żona była tak delikatna i cenna jak kwiat. Niestrudzenie zarządzała swoimi obowiązkami przez cały dzień, a nawet w nocy. Naprawdę martwił się o jej samopoczucie.
„W porządku!” Mimo odrazy do tego otoczenia Mackenzie uznała, że ciepły prysznic będzie akceptowalnym kompromisem.
Kiedy się zg






