„Och, to chyba pokój numer 5”. Odpowiedź Emmanuela była swobodna, całkowicie nieświadoma barwnych spekulacji Beatrix.
Na dźwięk jego głosu Beatrix poczuła potwierdzający wstrząs – jej przypuszczenia okazały się trafne.
Kiedy to Mackenzie kiedykolwiek powierzyła swój telefon komuś innemu?
Biorąc pod uwagę porę, mogła być w trakcie brania prysznica?
To wręcz niewiarygodne, że pedantka taka jak Macke






