Nie mogła się doczekać, by zobaczyć jego reakcję.
Emmanuel, będący emocjonalnie tępawy i nienadający na tych samych falach co Beatrix, wciąż zachodził w głowę, co właśnie zaszło z jego szwagierką.
Zaledwie zamknął drzwi, Mackenzie już wyszła w szlafroku.
Jej ciało promieniowało ciepłem, a jej zapach natychmiast wypełnił pokój.
Emmanuel z miejsca dał się uwieść widokowi jasnego i delikatnego piękna






