Wczesnym rankiem czarna corolla pędziła obrzeżami Yeringham.
Gdy wjechali w góry, sędziwy samochód wydawał z siebie nieustanne, głośne dźwięki, sprawiając wrażenie, jakby w każdej chwili miał się rozpaść na kawałki.
Magnus, siedzący na tylnym siedzeniu, musiał mocno zacisnąć dłonie na podłokietniku. – Za jakie grzechy przyszło mi odpokutować jazdą tym twoim złomem?
– Kurwa mać! – przeklął Blake, p






