– Emmanuelu!
– Wujku Emmanuelu!
– krzyknęli Roselynn i pozostali; z nerwów aż zapomnieli o oddychaniu. W tej sytuacji wszyscy wierzyli, że Emmanuel jest już bez wątpienia martwy!
Emmanuel jednak się nie poddał. Odwrócił się i miał już skoczyć na szczyt diabelskiego młyna, gdy nagle poczuł silne zagrożenie. Lata doświadczeń na polu bitwy sprawiły, że instynktownie odchylił głowę, by uniknąć czegoko






