– Słucham? Nie, nie, w żadnym wypadku! – Sebastian energicznie zamachał rękami. – Proszę nie zrozumieć mnie źle, panno Quillen. Miałem na myśli wyłącznie moją kobietę!
Jego czoło zrosiło się zimnym potem.
Jennifer, która nigdy nie otarła się o świat biznesu, nie zdawała sobie sprawy, że mimo obecnych problemów Quillenów i faktu, iż wydobycie się z kryzysu mogło okazać się dla nich karkołomne, wcią






