Mackenzie wyszła z łazienki z lekko wilgotnymi włosami i pięknie pachniała.
Gdy weszła do salonu, jej wzrok spoczął na przezroczystej szklanej misie wypełnionej brzoskwiniami.
Od niechcenia wzięła jedną z nich i delikatnie ugryzła.
Jej pełen wdzięku sposób jedzenia był wprost elegancki, a każdy ruch warg podczas żucia – wręcz hipnotyzujący.
Emmanuel nie potrafił powstrzymać się przed wpatrywaniem






