Daisy
WZIĘŁAM UBERA do klubu, zbyt wściekła, by wracać do domu, i wpadłam do środka, by znaleźć tatę w jego biurze. – Hej, córeczko, wszystko w porządku?
– Nie! – wycedziłam przez zęby.
Skompnął brwi. – Co się dzieje?
Zanim zdążyłam mu wszystko opowiedzieć, wszedł Hatch. – Book, potrzebuję… o, cześć, Kaczuszko. – Przytulił mnie mocno. – Gdzie twój facet?
– Mam nadzieję, że zbiera szczę






