Skinęłam głową. — Najwyraźniej za dnia jest hokeistą, a nocą tajemniczym motocyklistą.
Mama pogładziła mnie po policzku. — Potrzebujesz o tym pogadać?
Znów skinęłam głową.
Uśmiechnęła się, obejmując mnie ramieniem. — Chodźmy do gabinetu twojego taty.
Poszłam za nią korytarzem i zamknęłyśmy się w środku. Ona klapnęła na jeden z foteli, a ja usiadłam na tym naprzeciwko niej.
— Muszę zdją






