Spiął się, ale po chwili uniósł lekko podbródek w geście pożegnania i wyszedł, zamykając za sobą drzwi.
Usiadłem na krawędzi jednego z łóżek i przyciągnąłem Daisy między swoje nogi.
– Hej, przepraszam, że byłem dupkiem.
Splotła palce w moich włosach na karku.
– Po prostu nie rozumiem, dlaczego tak bardzo dajesz się prowokować mojemu bratu. Albo on tobie, jeśli o to chodzi.
Westchnąłem.
– Jest w ty






