– Pojechała z moją siostrą do sklepu dla mamy. Lou mówi, że tam zniknęła. Właśnie miałem dzwonić na policję.
– Żadnych, kurwa, glin – warknął Booker. – Dlaczego, do diabła, nie byłeś z nią?
Przesunąłem dłonią po twarzy, starając się opanować irytację. – Nie powiedziała mi, że gdziekolwiek wychodzi. Skup się, Booker, trzymam się na włosku, człowieku, i sam nie jestem zachwycony tym, że o tym






