Ophelia's POV
Zanim w ogóle wkroczyłam na scenę, czułam puls stada. Zapach publiczności, rytm ich oddechów — wszystko to było częścią polowania, tańca, siły życiowej wilka pośród wilków.
Występ Julietty był niczym płomień ognia. Jej ciało, wola, duch — wspaniałe, nieujarzmione. A moja choreografia prowadziła ją niczym subtelny wpływ Alfy z cienia, niewidoczny, lecz niezaprzeczalny. Poruszałyśmy si






