Tessa
Deszcz spadł nagle, tworząc gęstą ścianę wody, która w kilka sekund przemoczyła nas do suchej nitki. Gideon chwycił mnie za rękę i śmiejąc się, popędziliśmy pod najbliższe molo.
Gdy szukaliśmy schronienia pod deskami pomostu, oplotłam się ramionami, lekko drżąc. Czułam, jak moje sutki, twarde i sterczące z zimna, przebijają już przez cienki jedwab. Gideon odwrócił się do mnie, a fakt, że jeg






