Tessa
Powoli wracałam do przytomności, niczym wypływanie na powierzchnię z głębokiej wody. Pierwszą rzeczą, którą poczułam, była miękkość pode mną – łóżko, a nie zimna podłoga jaskini. Drugą było małe, ciepłe ciałko wtulone w mój bok i malutka rączka spoczywająca na moim brzuchu.
Maisie.
Otworzyłam oczy, mrugając od światła przesączającego się przez zasłony. Jak długo spałam? Ostatnią rzeczą, jaką






