Tessa
Wpatrywałam się w dymiący ślad za mną, a mój umysł odmawiał przetworzenia tego, co widziały oczy. Trawa była czarna, zwęglona.
Jakby wypaliły ją moje własne stopy.
— To ja to zrobiłam? — szepnęłam, przenosząc wzrok z osmalonej ziemi na oszołomioną twarz Gideona.
Zanim Gideon zdążył odpowiedzieć, dotarły do mnie pomruki wokół nas. Ludzie wytykali nas palcami, szeptali. Nawet młoda para, z któ






